reklama

Ryś odwiedził bielskich strażaków. Zwierze trafiło do Białowieskiego Parku Narodowego [AKTUALIZACJA]

mcZaktualizowano 
W Bielsku Podlaskim doszło do nietypowego spotkania. Na placu komendy Państwowej Straży Pożarnej pojawił się ryś.

W środowe popołudnie (13.11), w czasie przygotowania do ćwiczeń, funkcjonariusz jednostki ratowniczo-gaśniczej w Bielsku Podlaskim zauważył rysia na placu komendy. Od razu podjęto próbę złapania zwierzęcia, a o zdarzeniu poinformowano lekarza weterynarii pobliskiej lecznicy zwierząt oraz pracowników Białowieskiego Parku Narodowego.

Pomimo kilkukrotnych prób schwytania rysia, wydostał się on przez szczelinę w ogrodzeniu poza posesję straży, przebiegł przez ulicę i próbował ukryć się na sąsiedniej posesji (Komendy Powiatowej Policji). W końcu zwierzę udało się schwytać przy użyciu podbieraka. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz weterynarii podał mu środek usypiający. Następnie rysiem zajęli się przedstawiciele Białowieskiego Parku Narodowego. Zwierze zostało przetransportowane do Parku.

W Polsce żyje zaledwie ok. 430 rysi, z czego w północno-wschodniej części kraju - tylko 40. To niezwykle płochliwe i unikające kontaktu z człowiekiem zwierzę, żyjące głównie w dużych i trudno dostępnych kompleksach leśnych. Ryś jest w Polsce objęty ochroną i wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt, gdzie rejestrowane są gatunki zagrożone.

AKTUALIZACJA

Niestety złapany przez bielskich strażaków ryś nie przeżył. Jak podaje WWF, prawdopodobną przyczyną jego śmierci były nieodwracalne zmiany w wątrobie, spowodowane długotrwałą głodówką. Ryś ważył niespełna 5 kg, podczas gdy w tym wieku powinien ok. 8-10 kg.



Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
22 listopada, 5:17, Gość:

Ryś nie przeżył, bo strażacy nic sobie nie zrobili z wcześniejszego zgłoszenia o biegającym zwierzaku? W dniu 03.11 było zgłoszenie, że biega na ulicy Poświętnej. Zgłosić tylko do WWF, na dowód pokazać połączenie do straży z tego dnia. Wstyd strażacy, zwłaszcza, że zapewniali, iż poinformują lekarza weterynarii o biegającym rysiu osobę zgłaszającą. Z pewnością tak tego nie można zostawić. Beknie wielmożny strażak za nierozwiązanie problemu!!!

Nie płacz gościu i nie napinaj się bo ci rajtuzy pękną. Nie dostałeś się do straży bo byłeś cienki, a teraz lamentujesz na forum jak małe dziecko :)

X
Xxx
22 listopada, 5:17, Gość:

Ryś nie przeżył, bo strażacy nic sobie nie zrobili z wcześniejszego zgłoszenia o biegającym zwierzaku? W dniu 03.11 było zgłoszenie, że biega na ulicy Poświętnej. Zgłosić tylko do WWF, na dowód pokazać połączenie do straży z tego dnia. Wstyd strażacy, zwłaszcza, że zapewniali, iż poinformują lekarza weterynarii o biegającym rysiu osobę zgłaszającą. Z pewnością tak tego nie można zostawić. Beknie wielmożny strażak za nierozwiązanie problemu!!!

To wez go i złap , to nie kot czy pies ze rzucisz kielbase i przyjdzie

G
Gość

zamordowali rysia

G
Gość
22 listopada, 5:17, Gość:

Ryś nie przeżył, bo strażacy nic sobie nie zrobili z wcześniejszego zgłoszenia o biegającym zwierzaku? W dniu 03.11 było zgłoszenie, że biega na ulicy Poświętnej. Zgłosić tylko do WWF, na dowód pokazać połączenie do straży z tego dnia. Wstyd strażacy, zwłaszcza, że zapewniali, iż poinformują lekarza weterynarii o biegającym rysiu osobę zgłaszającą. Z pewnością tak tego nie można zostawić. Beknie wielmożny strażak za nierozwiązanie problemu!!!

Skąd wiesz że nie zgłosili i nie próbowali go złapać?!

G
Gość

To gdzie w końcu ten ryś pojechał? Wcześniej pisaliście że zabrali go pracownicy Wigierskiego PN, teraz że Białowieski PN. Zdecydujcie się.

G
Gość

Ryś nie przeżył, bo strażacy nic sobie nie zrobili z wcześniejszego zgłoszenia o biegającym zwierzaku? W dniu 03.11 było zgłoszenie, że biega na ulicy Poświętnej. Zgłosić tylko do WWF, na dowód pokazać połączenie do straży z tego dnia. Wstyd strażacy, zwłaszcza, że zapewniali, iż poinformują lekarza weterynarii o biegającym rysiu osobę zgłaszającą. Z pewnością tak tego nie można zostawić. Beknie wielmożny strażak za nierozwiązanie problemu!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3